Category Archives: Naszyjniki, wisiory

Lo and behold!

Ruszyła druga edycja konkursu na najpiękniejszą biżuterię ręcznie robioną organizowana prze Royal Stone. Kilka konkursów za nami. Nagrodą główną jest publikacja zwycięskich prac w specjalnie dla tego celu tworzonych kalendarzach . Wprawdzie pierwszego miejsca nie udało mi się zdobyć (jeszcze , ale będę „wojować” dalej ) ale już sam fakt, że zdjęcia moich prac zakwalifikowano jest dużym wyróżnieniem .I muszę się pochwalić, bo pękam wprost z dumy : w kategorii: lampart zdobyłam II, a w kategorii: flamingi III miejsce

Gratulacje należą się przede wszystkim Royal Stone za sam pomysł stworzenia kalendarza i wszystkim niezwykle zdolnym dziewczynom za wszystkie niezwykłe pomysły i ogrom pracy i precyzji


The second edition of the best handmade jewellery contest, organised by Royal Stone, has just started. There are a few contests behind. The main award is publishing the photos of victorious jewellery in purposefully made calendars. Admittedly, I havent’ managed to gain the lead (not yet only! I am going to keep on fighting!,) however it is a great distinction to me that my works were eligible. I must also show off! I am just bursting with pride in categories: Leopard- 2nd place & Flamingo: 3rd place.

Congratulations go to: the Royal Stone, for the idea of creating the Calendar and to all the talented girls, for their incredible ideas and vastness of labour and precision.

So, lo and behold!

contest flamingo contest leopard


royal stone

Royal Stone







More photos:


Enchanted amber

Wakacje nad polskim Bałtykiem zawsze owocują czymś przyjemnym. Dla jednych sa to spacery, dla innych plaza w słońcu, a jeszcze dla innych sam odpoczynek . Zawsze jednak można poszalec i poszukac bursztynów. Można je znaleść samemu bądź ..odkupić od zawodowych poszukiwaczy . Ja nie powiem jak zdobyłam te cuda , uchylę tylko rąbka tajemnicy….mąż….Zima długa, chociaż ciepła, a bursztyny czekały. Więc je oprawiłam. Do ciemnego dobrałam toho bronze, do jasnego toho gold. W kolejce czeka jeszcze kilka innych. Niektóre tak ładne, że aż boję się je zbrzydzić oprawą. Muszę do niej dojrzeć . Do ciemnego uszyłam kolczyki do kompletu- ale zdjęcie mam tylko w telefonie, kiepskiej jakości, robocze. W marcu, jak czas pozwoli może zobaczycie coś nowego (o ile córa zdjęcia zrobi).




Holidays at polish part of the Baltic Sea always result with something pleasant. For some people, among these things are walks, for others sunbeam beach or just having a rest. Anyway, one may always “revel” a bit and start searching for amber. It can be found by oneself or… bought up from professional searchers. I won’t tell the secret of how I received these stunners. Or, maybe I will lift a bit the curtain on by telling one word: husband.  Winter was long, although warm, and the ambers were waiting. Finally, I set some of them. I combined the dark one with brown toho, and the fairy one with gold toho.  The rest of ambers still queues up. Some of them are so nice that I am afraid I could destroy them by setting. I must exercise my skill a bit, before I decide to do it again ;)

To the dark pendant I made matching earrings, however- I have only a photo on my phone which is of really low quality. If time permits, in March you will possibly have a chance of seeing something new (provided that my daughter takes photos).


Najprostszy wzór jaki mogłam wymyśleć/ uszyć. Do codziennego noszenia i na wyjście też dobry.Doczepiane skręcane sznureczki dają możliwośc zarówno skrócenia, jak i przedłużenia. Zapięcie magnetyczne.

It is the simpliest model I could ever imagine or embroider. It suits well both special occasions and casual days. The black, rolled, grappled strings may be shortened as well as lengthened.  A magnetic clasp closes the necklace.

What a gathering momentum leads to…. Czego nie robi siła rozpędu…


Miałam fazę na kolor czarny (podobno czarny to nie kolor ale jego brak …). Faza była, skończyła się, ale  za to kilka cacek zostało:  śliczne kolczyki z maleńkimi kameami, ozdobione onyksami i toho- bigle srebrne, angielskie.

I was in the zone for the black (however, I have heard some opinions; purportedly black was not a colour, but just a lack of it….). This phase ended as fast as it started, however a few jewels came into being anyway. I created small, pretty earrings with tiny cameos, decorated with onyxes and toho. Ear wires are silver.


Czarna róża aż wołała do mnie: ja chcę już zawisnąć na szyi jakiejś super laski! więc się zlitowałam, oszyłam koralikami toho 11 kolor jet , wybrałam kolor sutaszu a potem poszło chyba beze mnie , bo jak się spostrzegłam trzeba było wykańczać (dzynks zmieniony na inny: onyksowy-owalne, i kulki, i kuleczki fasetowane, i toho-efekt świetny)

A black rose was calling and calling for me: “I want to get dangled on a chick’s neck.” Hearing such exhortation, I started to feel compassion. I braided the cameo with toho beads (size 11, colour jet), chose the soutache’s colour, and then all the work … went by itself. It went so fast, that soonly the work was done. (At present, the widget is different- I replaced the original one with onyx, oval beads, facetted ball, and toho- I think the net result to be great.)


Czego nie robi siła rozpędu: do wisiora uszyłam kolczyki z tym samym motywem róży ( tylko nieco mniejszym) i ozdobiłam je dzynksem pojedynczym: pięknym, owalnym onyksem. Bigle srebrne, angielskie.

What a gathering momentum leads to….  I sewed not only a pendant, but also matching it, rose-patterned earrings. They are decorated with single widgets (beautiful, oval onyxes.) Ear wires are silver.



Fool’s gold

Efekt zabawy z pirytami i złotymi hematytami bywa albo elegancki albo tandetny. Cóż:piryty yo podobno złoto głupców. Moje nie podszywają się pod złoto, są po prostu elementami biżuterii sutaszowej w złotym kolorze. Elementem centralnym wisiora/ zawieszki jest szklany czeski kaboszon. Pięknie się mieni w słońcu ukazując co rusz to inną barwę w zależności od kąta padania promieni słonecznych. Kolczyki, chociaż też z pirytami, nie stanowia z nim kompletu ale w tej odsłonie są interesujące. Złoty, metalizowany sutasz, pozłacane sztyfty- oto przepis na odrobinę błysku w uchu. Kolczyki są dwustronne.Podobają sie Wam?

fools gold1 fools gold2

* English *

The effect of playing with pyrits and hematite can be elegant or just tacky and cheap. Well, the pyrits are said to be fool’s good. My pyrits are not even trying to pose as a gold, they are just elements of soutache jewellery, in gold colour.  The central element of the pendant is czech, glass cabochon. It beautifully glitters, showing different colours. The earrings, these with pyrites, do not make a set with the pendant. I thought them to be also interesting enough to be presented. Golden, metalized soutache, gilded fang- this is a recipe for a bit of sparkles in your ears. The earrings are reversible. Do you like them?


Lubię kammee. Po prostu lubię. A, że znalazłam miejsce z cudownymi, kolorowymi kameami, mój portfel mocno schudł ale szkatułka powoli się wypełnia.W tej chwili mam zdjęcia tylko sześciu ale w kolejce „do fotografa” czeka kilka innych. Tak śliczne kaboszonki nie lubią nadmiaru więc postawiłam na minimalizm wzorów i kolorów sutaszu.

A do obszycia wciąż czeka całe pękate pudełeczko… Czego tam nie ma!? Są elfy, ważki, damy i Madonny i …ale to już moja maleńka tajemnica.

Będą i kolczyki,  i wisiory i bransoletki. Wena na szycie trwa.  Kto chce zobaczyć coś nowego w mojej maleńkiej kolekcji musi poczekać aż córcia foteczki pocyka i… dośle do matuli. Bo czego jak czego, ale dobrych zdjęć robić nie umiem.

Pozdrawiam wszystkich!


I like cameos, I just do. Since I found a place with gorgeous, colourful cameos, my wallet has lost a lot weight, but my jewel case slowly puts on weight. At present, I’ve got photos of only six, however ‘in a queue to the photographer’ is waiting a lot more. Such nice cabochons are not fond of repletion, so, as a result, I decided to choose minimalism of patterns and colours.

A full, round box is still waiting for edging…  What can’t you find there? There are elves, dragonflies, elegant ladies, Madonnas and and…. something left that is my small mystery.

I will make earrings, pendants, and bracelets- I feel in a good mood for embroidering again. However, who wants to see some elements of my small, new collection- must wait, until my daughter takes pictures and sends them to me. Many things, but I can’t take good pictures.


Golden set

Ten komplet jest efektem moich pierwszych prób wykonywania biżuterii metodą „ukośnikową”. Upamiętnia on moje liczne upadki i powstania podczas nauki nowej techniki.  Zamierzeniem było wykonanie drobnego, ukośnego wzorka. Efekt który możecie zobaczyć na zdjęciu, należy do mniej lub bardziej udanych, zależnie od gustu obserwatora. Nie jestem do końca zadowolona z tej pracy, jednakże mimo to, wciąż napawa mnie on dumą i wzbudza pewną nutkę sentymentu, kiedy na niego patrzę. Obecnie robienie biżuterii tą metodą nie jest już aż tak uciążliwe jak uprzednio, a i nawet udaje mi się wykonać pewne proste wzorki. Może i nie jestem tak dobra jak Elena Orlowski (i pewnie długo jeszcze nie będę), ale od czegoś trzeba w końcu zacząć…



This set is an effect of all my attempts to learn how to make jewellery with ‘backlash’ technique. (I am not sure of how to call this technique in English) It memorialises my numerous ups and downs during learning the new technique. My target was to make a fine, transverse pattern. The effect that is shown in the picture, belongs to less or more successful, depending on the observer’s taste. I am not fully satisfied with the effect; however it still elates me and makes me feel sentimental, when I look at this set. At present, making jewellery with this technique is not as oppressive as before, and I am even able to make some simple patterns. Maybe I am not as good as Elena Orlowski (and surely will not be for a long time), however, I must begin with something…


Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 35 obserwujących.